Jednym z podstawowych żądań formułowanych w sprawach frankowych jest ustalenie, że umowa kredytu nie wiąże stron z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień. Brzmi to niezwykle poważnie i rzeczywiście tak jest. Sąd rozstrzyga bowiem, czy umowa, która przez wiele lat była wykonywana przez kredytobiorcę i bank, może nadal wywoływać skutki prawne.
Potocznie mówi się o „unieważnieniu kredytu frankowego”. W sensie prawnym sąd nie unieważnia jednak prawidłowej umowy dopiero z dniem wydania wyroku. Ustala, że po wyeliminowaniu niedozwolonych postanowień umowa nie wiąże stron i nie może być dalej wykonywana.
Ma to ogromne znaczenie dla rozliczeń finansowych. Jeżeli umowa nie stanowiła prawidłowej podstawy prawnej dla świadczeń spełnianych przez strony, bank może dochodzić zwrotu udostępnionego kapitału, natomiast kredytobiorca może żądać zwrotu świadczeń spełnionych na rzecz banku.
W tym artykule wyjaśnię, co dokładnie oznacza nieważność umowy, jak rozlicza się wpłacone raty, prowizje i kwotę kapitału, co dzieje się z wpłatami dokonanymi we frankach oraz czy po wygraniu sprawy kredyt rzeczywiście staje się „darmowy”.
Artykuł uwzględnia stan prawny na 20 sierpnia 2026 roku.
Czy sąd unieważnia umowę kredytu frankowego?
W codziennym języku określenie „unieważnienie umowy frankowej” jest zrozumiałe i powszechnie używane. Trzeba jednak wiedzieć, że wyrok sądu ma w takiej sprawie przede wszystkim charakter ustalający.
Sąd bada postanowienia umowy i ocenia, czy określone klauzule nie zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz czy kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.
Jeżeli niedozwolone postanowienia dotyczą mechanizmu ustalania kursu waluty i po ich usunięciu nie można ustalić wiążącego strony kursu, nie można w ich miejsce automatycznie wprowadzić innego sposobu przeliczenia wynikającego z kursu średniego NBP, zasad słuszności czy zwyczaju. Jeżeli umowy bez tych postanowień nie da się dalej wykonywać, nie wiąże ona stron również w pozostałym zakresie.
W praktyce oznacza to, że sąd ustala stan istniejący od początku stosunku prawnego. Wyrok nie powoduje więc, że prawidłowa umowa nagle przestaje obowiązywać dopiero w dniu jego wydania. Potwierdza, że po usunięciu niedozwolonych postanowień nie istniała prawidłowa podstawa do dalszego wykonywania umowy.
Czy każda umowa frankowa jest nieważna?
Nie. Sam fakt, że umowa była powiązana z kursem franka szwajcarskiego, nie wystarcza jeszcze do stwierdzenia jej nieważności.
Każdorazowo należy przeanalizować między innymi:
- treść umowy i regulaminu,
- sposób określania kursu kupna i sprzedaży waluty,
- zakres swobody pozostawionej bankowi przy ustalaniu kursów,
- informacje przekazane kredytobiorcy o ryzyku kursowym,
- status konsumenta w chwili zawierania umowy,
- treść ewentualnych aneksów,
- rzeczywisty sposób wypłaty i spłaty kredytu.
Znaczenie ma również dokładna konstrukcja klauzuli. W uchwale z 24 czerwca 2026 roku Sąd Najwyższy przyjął, że postanowienie przewidujące ustalanie kursu na podstawie średniego kursu NBP korygowanego o marżę banku powinno być oceniane pod kątem abuzywności jako całość. Nie można więc automatycznie usunąć wyłącznie marży banku i pozostawić pozostałej części tego samego postanowienia.
Dlatego przed rozpoczęciem sprawy dotyczącej kredytu frankowego należy sprawdzić konkretną umowę, a nie opierać się wyłącznie na nazwie produktu lub informacji, że zobowiązanie było powiązane z CHF.
Co dzieje się z pieniędzmi po ustaleniu nieważności umowy?
Jeżeli umowa nie wiąże stron, świadczenia spełniane w jej wykonaniu stają się świadczeniami nienależnymi.
Bank udostępnił kredytobiorcy określoną kwotę pieniędzy. Kredytobiorca przez kolejne lata przekazywał natomiast bankowi raty kapitałowo-odsetkowe, prowizje, opłaty oraz inne świadczenia wynikające z umowy.
Aktualnie przyjmuje się tak zwaną teorię dwóch kondykcji. Oznacza ona, że powstają dwa samodzielne roszczenia:
- kredytobiorca może żądać od banku zwrotu świadczeń, które spełnił na jego rzecz w wykonaniu umowy,
- bank może żądać od kredytobiorcy zwrotu kwoty kapitału, którą rzeczywiście mu udostępnił.
Roszczenia te istnieją niezależnie od siebie. Sąd rozpoznający powództwo kredytobiorcy nie powinien automatycznie odejmować kapitału banku od sumy wpłat konsumenta tylko dlatego, że obydwa roszczenia wynikają z tej samej niewiążącej umowy.
Czy bank automatycznie zwraca tylko nadwyżkę ponad kapitał?
Nie. To jeden z najważniejszych elementów wymagających poprawienia w pierwotnej wersji artykułu.
Jeżeli bank wypłacił 300 000 zł, a kredytobiorca wpłacił mu 320 000 zł, nie oznacza to automatycznie, że przedmiotem procesu może być wyłącznie różnica wynosząca 20 000 zł.
Kredytobiorcy może przysługiwać samodzielne roszczenie o zwrot 320 000 zł. Bankowi może natomiast przysługiwać osobne roszczenie o zwrot 300 000 zł kapitału.
Do wzajemnego rozliczenia może dojść między innymi poprzez:
- złożenie skutecznego oświadczenia o potrąceniu,
- podniesienie zarzutu potrącenia w procesie,
- powództwo wzajemne banku,
- odrębne powództwo banku o zwrot kapitału,
- zawarcie ugody określającej sposób końcowego rozliczenia.
Samo istnienie dwóch wierzytelności nie oznacza, że umarzają się one bez działania którejkolwiek ze stron. Sposób rozliczenia powinien zostać dobrany do konkretnej sprawy, ponieważ potrącenie może wpływać między innymi na odsetki, koszty procesu oraz zakres pozostałych roszczeń.
Trzy przykłady rozliczenia nieważnej umowy frankowej
Najłatwiej wyjaśnić to na przykładach. Dla uproszczenia pomijam odsetki za opóźnienie, koszty postępowania, przedawnienie oraz wpłaty dokonane bezpośrednio w CHF. Zakładam również, że roszczenia obydwu stron istnieją, są wymagalne i mogą zostać skutecznie potrącone.
Bank wypłacił 300 000 zł, a kredytobiorca wpłacił 320 000 zł.
Kredytobiorca może dochodzić od banku zwrotu 320 000 zł. Bank może mieć osobne roszczenie o zwrot 300 000 zł kapitału. Jeżeli dojdzie do skutecznego potrącenia obydwu wierzytelności, uproszczony wynik ekonomiczny wyniesie 20 000 zł na korzyść kredytobiorcy.
Bank wypłacił 300 000 zł, a kredytobiorca wpłacił 280 000 zł.
Kredytobiorca może dochodzić zwrotu 280 000 zł, natomiast bank może dochodzić 300 000 zł kapitału. Po skutecznym potrąceniu uproszczona różnica wyniesie 20 000 zł na korzyść banku.
Nie oznacza to jednak, że kredytobiorca powinien automatycznie przelać bankowi 20 000 zł zaraz po ogłoszeniu wyroku. Najpierw trzeba ocenić wymagalność i przedawnienie roszczenia banku oraz sposób, w jaki zostało ono dochodzone.
Bank wypłacił 300 000 zł, a kredytobiorca spłacił kredyt i wpłacił łącznie 500 000 zł.
Kredytobiorca może dochodzić zwrotu 500 000 zł, a bank może mieć roszczenie o zwrot 300 000 zł kapitału. Po skutecznym rozliczeniu uproszczony wynik ekonomiczny wyniesie 200 000 zł na korzyść kredytobiorcy.
W rzeczywistej sprawie końcowy wynik może być inny ze względu na odsetki ustawowe za opóźnienie, częściowe przedawnienie roszczeń, koszty procesu, wysokość rzeczywiście wypłaconego kapitału, płatności w różnych walutach oraz sposób złożenia oświadczenia o potrąceniu.
Czy spłacenie całego kredytu wyklucza sprawę przeciwko bankowi?
Nie. Sam fakt całkowitej spłaty kredytu nie powoduje, że niedozwolone postanowienia stają się prawidłowe ani że kredytobiorca traci możliwość dochodzenia zwrotu nienależnie spełnionych świadczeń.
W przypadku spłaconego kredytu podstawowym roszczeniem może być żądanie zapłaty. Potrzebę dodatkowego żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego należy ocenić osobno, zwłaszcza jeżeli umowa została w całości wykonana, a hipoteka została już wykreślona.
Jeżeli natomiast hipoteka nadal obciąża nieruchomość albo bank wywodzi z umowy dalsze roszczenia, wyrok ustalający może mieć nadal istotne znaczenie dla definitywnego zakończenia sporu.
Czy bank zawsze może odzyskać udostępniony kapitał?
Nieważność umowy nie oznacza, że kredytobiorca może automatycznie zachować pieniądze wypłacone przez bank. Bankowi co do zasady przysługuje roszczenie o zwrot kwoty kapitału rzeczywiście udostępnionej kredytobiorcy.
Roszczenie banku podlega jednak ogólnym zasadom dotyczącym wymagalności i przedawnienia. Sąd Najwyższy przyjął, że bieg przedawnienia roszczenia banku rozpoczyna się co do zasady od dnia następującego po dniu, w którym kredytobiorca zakwestionował wobec banku związanie niedozwolonymi postanowieniami umowy.
Takim zdarzeniem może być, zależnie od okoliczności, doręczenie bankowi reklamacji, wezwania do zapłaty albo pozwu, w którym kredytobiorca jednoznacznie zakwestionował obowiązywanie umowy.
Nie należy więc automatycznie przyjmować, że roszczenie banku jest przedawnione tylko dlatego, że kredyt został wypłacony kilkanaście lat wcześniej. Nie należy również zakładać, że bank może dochodzić kapitału bez żadnego ograniczenia czasowego.
Jak rozliczyć raty wpłacane we frankach szwajcarskich?
W pierwotnej wersji artykułu wskazano, że wpłaty dokonane w CHF należy zawsze przeliczyć na złote. Takie stwierdzenie jest zbyt kategoryczne.
Jeżeli kredytobiorca wpłacał bankowi raty bezpośrednio we frankach szwajcarskich, może dochodzić zwrotu tych świadczeń właśnie w CHF. Roszczenia złotowe i frankowe można więc sformułować osobno.
Przykładowo, jeżeli kredytobiorca wpłacił bankowi:
- 200 000 zł oraz
- 25 000 CHF,
może dochodzić zwrotu 200 000 zł i 25 000 CHF, zamiast automatycznie przeliczać wszystkie świadczenia na jedną walutę według wybranego kursu.
Samo zawarcie aneksu pozwalającego na spłatę bezpośrednio w CHF również nie oznacza automatycznie, że pierwotne niedozwolone postanowienia umowy zostały naprawione. Znaczenie ma treść aneksu, okoliczności jego podpisania oraz to, czy konsument świadomie i wyraźnie zaakceptował dalsze związanie konkretnymi postanowieniami.
Kredyt indeksowany, denominowany i walutowy – ważne różnice
Nie jest prawidłowe stwierdzenie, że wszystkie kredyty nazywane frankowymi nie są kredytami walutowymi. Trzeba odróżnić trzy podstawowe konstrukcje.
Kredyt indeksowany do CHF
Kwota kredytu jest wskazana i wypłacana w złotych, ale następnie zostaje przeliczona na CHF według mechanizmu określonego w umowie. Wysokość rat jest powiązana z kursem franka.
Kredyt denominowany do CHF
Kwota kredytu jest określona w CHF, ale wypłata następuje zazwyczaj w złotych po przeliczeniu według kursu wskazanego w umowie. Raty również mogą być spłacane w złotych po kolejnym przeliczeniu.
Rzeczywisty kredyt walutowy
Kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a wypłata i spłata rzeczywiście odbywają się w tej walucie. Taka umowa wymaga odrębnej analizy i nie należy automatycznie stosować do niej wszystkich wniosków dotyczących typowych kredytów indeksowanych lub denominowanych wypłacanych w złotych.
Przykłady rozliczeń zawarte w tym artykule odnoszą się przede wszystkim do typowych umów, w których bank faktycznie udostępnił kredytobiorcy określoną kwotę w złotych.
Czy bank może żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału?
Bank może dochodzić zwrotu udostępnionego kapitału. Nie ma natomiast podstawy do żądania wynagrodzenia za korzystanie z tego kapitału w okresie wykonywania niewiążącej umowy.
Bank nie powinien więc domagać się od konsumenta dodatkowej kwoty tylko dlatego, że kredytobiorca przez określony czas dysponował pieniędzmi wypłaconymi na podstawie umowy zawierającej niedozwolone postanowienia.
Nie oznacza to, że bank nigdy nie może dochodzić żadnych odsetek. Jeżeli roszczenie o zwrot kapitału stanie się wymagalne, a kredytobiorca popadnie w opóźnienie, może powstać obowiązek zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie od wymagalnej kwoty.
Trzeba więc odróżnić niedopuszczalne wynagrodzenie za wieloletnie korzystanie z kapitału od odsetek należnych za opóźnienie w zwrocie wymagalnego świadczenia.
Czy kredytobiorca może żądać odsetek od banku?
Tak. Kredytobiorca może dochodzić nie tylko zwrotu nienależnie wpłaconych kwot, ale również odsetek ustawowych za opóźnienie.
Odsetki nie są jednak naliczane automatycznie od dnia zapłaty każdej historycznej raty. Znaczenie ma moment, w którym roszczenie o zwrot stało się wymagalne i bank popadł w opóźnienie.
Najczęściej kredytobiorca przed wniesieniem pozwu kieruje do banku wezwanie do zapłaty, w którym jednoznacznie określa swoje roszczenie i wyznacza termin jego spełnienia. Jeżeli bank nie zapłaci w wymaganym terminie, mogą zacząć naliczać się odsetki za opóźnienie.
Nie należy przyjmować, że odsetki zawsze mogą być naliczane dopiero od dnia prawomocnego zakończenia sprawy. Ich początkowa data zależy od treści wezwania, stanowiska konsumenta oraz okoliczności konkretnego postępowania.
Co dzieje się z ratami w trakcie sprawy sądowej?
Od 7 sierpnia 2026 roku w sprawach objętych szczególną ustawą obowiązek spełniania przez konsumenta świadczeń wynikających z umowy frankowej zostaje wstrzymany z mocy prawa z chwilą doręczenia bankowi pozwu konsumenta.
Wstrzymanie trwa do prawomocnego zakończenia postępowania. Nie jest już konieczne uzyskanie osobnego postanowienia sądu w tym zakresie.
Najważniejsze jest jednak to, że decyduje data doręczenia pozwu bankowi, a nie data jego przygotowania, wysłania lub złożenia w sądzie.
Szczegółowe zasady opisuję w artykule: zawieszenie spłaty kredytu frankowego w trakcie postępowania sądowego.
Co z hipoteką po ustaleniu nieważności umowy?
Hipoteka zabezpiecza wierzytelność banku wynikającą z umowy kredytu. Jeżeli prawomocnie ustalono, że stosunek prawny wynikający z umowy nie istnieje, powstaje podstawa do uporządkowania wpisów w księdze wieczystej.
Hipoteka nie znika jednak automatycznie z księgi wieczystej w dniu ogłoszenia wyroku. Po prawomocnym zakończeniu sprawy trzeba podjąć czynności prowadzące do jej wykreślenia.
W zależności od sytuacji podstawą może być odpowiednie oświadczenie banku, prawomocny wyrok wraz z wymaganymi dokumentami albo odrębne postępowanie dotyczące treści księgi wieczystej.
Właśnie dlatego przy nadal wykonywanej umowie żądanie ustalenia nieistnienia stosunku prawnego może mieć większe znaczenie niż samo żądanie zapłaty określonej sumy. Wyrok zasądzający pieniądze nie zawsze rozstrzyga wystarczająco jasno o przyszłych ratach oraz dalszym istnieniu zabezpieczenia hipotecznego.
Czy po nieważności kredyt staje się darmowy?
Najprościej rzecz ujmując, ekonomiczny skutek nieważności umowy może przypominać bezpłatne korzystanie z kapitału. Kredytobiorca zwraca nominalną kwotę kapitału rzeczywiście udostępnioną przez bank, ale nie powinien ponosić przewidzianych w niewiążącej umowie kosztów w postaci odsetek umownych, prowizji czy mechanizmu indeksacji.
Nie oznacza to jednak, że umowa zostaje przekształcona w ważny, darmowy kredyt. Prawnie sytuacja wygląda inaczej:
- umowa nie wiąże stron,
- kredytobiorca ma roszczenie o zwrot swoich świadczeń,
- bank ma odrębne roszczenie o zwrot udostępnionego kapitału,
- strony muszą następnie prawidłowo rozliczyć te wierzytelności.
Na ostateczny wynik mogą wpływać także odsetki ustawowe za opóźnienie, przedawnienie, koszty procesu, potrącenie oraz waluty, w których spełniano świadczenia.
Dlatego określenie „darmowy kredyt” dobrze obrazuje możliwy efekt ekonomiczny, ale nie powinno zastępować dokładnego wyjaśnienia prawnego sposobu rozliczenia.
Nieważność umowy kredytu frankowego – podsumowanie
Ustalenie, że umowa kredytu frankowego nie wiąże stron, oznacza konieczność rozliczenia świadczeń spełnionych przez bank i kredytobiorcę.
Kredytobiorca może dochodzić zwrotu rat, prowizji i innych kwot wpłaconych bankowi. Bank może natomiast dochodzić zwrotu rzeczywiście udostępnionego kapitału. Są to jednak dwa samodzielne roszczenia, które nie kompensują się automatycznie.
Jeżeli część rat była spłacana w CHF, kredytobiorca może dochodzić ich zwrotu w tej walucie. Bank nie może natomiast żądać dodatkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, choć po powstaniu opóźnienia może dochodzić ustawowych odsetek od wymagalnego roszczenia.
Prawomocny wyrok może również prowadzić do zakończenia obowiązku dalszej spłaty oraz umożliwić wykreślenie hipoteki, ale czynności dotyczące księgi wieczystej trzeba przeprowadzić odrębnie.
Nie każda umowa powiązana z CHF musi zostać uznana za nieważną. Przed rozpoczęciem sporu z bankiem należy przeanalizować treść umowy, regulamin, aneksy, historię wypłat i spłat oraz aktualny stan wzajemnych rozliczeń.
Jeżeli posiadasz kredyt indeksowany lub denominowany do franka szwajcarskiego, kancelaria adwokacka może przeanalizować dokumentację, obliczyć wartość świadczeń spełnionych przez obydwie strony i ocenić możliwe skutki wystąpienia przeciwko bankowi.




